Namiastka rezydencji…w domu z lat 90 👀 Przestrzeń, w której każde spotkanie towarzyskie to podróż w czasie. 🕰️

Man Cave – czyli nazwa operacyjna, jaką posługiwaliśmy się z Łukaszem, z początku miał być – jak to czule określał właściciel – bluesową speluną. 😜
Pierwsza wersja realizowała to założenie… z kolei druga, czyli propozycja ode mnie, nieźle namieszała. Podjęłam w niej trop zamiłowania inwestora do tego, co dawne. Trop dobrze mi znany🥰

Lakierowane, orzechowe forniry, ciężki dywan, skrytki i zakamarki. Ściana z łupkiem, prócz bezpośredniej analogii „jaskini”, odnosi się do historyzmów, kultywowania średniowiecznych, rycerskich ideałów wśród członków XIX wiecznych klubów i stowarzyszeń. Ostrze na ścianie, to pamiątka z czasów, gdy inwestor brał udział w rekonstrukcjach.

Z uwagi na funkcjonalność, postawiłam jednak na proste bryły, dzięki którym całość projektu zyskała klimat elitarnych wnętrz międzywojennych.🚢
Jeśli również masz pomysł na przestrzeń nietypową, ale nie do końca wiesz, jak przenieść ją do rzeczywistości, odezwij się! Wspólnie coś wymyślimy 🙂
www.paulinastaszak.pl/kontakt







#pokójgier #billardroom #vintageinterior #wnętrzazduszą

Dodaj komentarz